Symbol, emocja, uczucie.

Symbol, emocja, uczucie.

Arnold Bocklin to jeden z moich ulubionych artystów od paru pięknych lat. Natrafiłam na niego przypadkiem i kłamstwem nie będzie, jeśli powiem, że to od niego właśnie zaczęła się moja malarska przygoda.. Bo jak zaczęłam szaleć za Bocklinem, to szukając jego dzieł we wszystkich zakątkach internetu i bibliotek, zaczęłam poznawać nowych twórców, za którymi też zaczęłam szaleć. Co jest takiego świetnego w tym Bocklinie, że popchnął mnie do takiej dziwnej dziedziny życia, jak malarstwo? Dziwnej mówię, bo nadal, mimo niewątpliwej wartości historycznej, intelektualnej czy finansowej, nadal jakby przeznaczonej dla wybranych. Nawet nie wyobrażacie sobie jak bardzo nie zgadzam się z tym stwierdzeniem, a ile razy już musiałam znosić zdziwione spojrzenia gdy mówiłam, że interesuję się malarstwem. Bardzo smutne zjawisko, mam nadzieję, że czytelnicy tego bloga nie sądzą, że sztuka jest tylko dla wybranych.
Bo Arnold Bocklin sam, nie jest dla wybranych. Jest jednym z tych cudownych malarzy, których się czuje. Nie trzeba mieć wyższego wykształcenia, żeby go zrozumieć. Osobiście, nigdy się za to nie brałam, staram się go po prostu czuć. Pozwolić mu zawładnąć swoim umysłem i polecieć z nim tak daleko jak tylko on na to pozwala.
Autor ten urodził się w październiku 1827 roku w Bazylei, na początkach swej kariery malował głownie ponure górskie krajobrazy. Przerwał takie postępowanie gdy wyjechał do Francji, lecz z ‘nienawiści’ do tego państwa szybko zerwał z jakimikolwiek impresjonistycznymi skłonnościami i wrócił do malowania swych ponurych gór. Stał się prekursorem nowego kierunku w sztuce – symbolizmu. Cóż, czy naprawdę takiego nowego, zapytacie? Symbolizm w sztuce był od zawsze, ale nigdy nie tak widoczny jak na przełomie XIX i XX wieku. To właśnie Bocklin, jako jeden z pierwszych, ujawnił tendencję do ‘szukania nowego języka sztuki’ – tym razem nie przez realizm, lecz ciąg symboli. I tak oto, patrząc na obrazy Bocklina, przepełnione atmosferą snu, lunatyzmu nawet, często odnoszących się do mitologii czy sfery ‘pozaziemskiej’, możemy sobie myśleć i czuć, co nam się tylko żywnie podoba. W przypadku symbolistów, sądzę, że każda interpretacja obrazu jest zarówno tak samo perfekcyjna jak i błędna, bo umówmy się, ale o czym myślał Bocklin malując swoje niesamowite dzieła, nie dowiemy się nigdy.
Co ciekawe, pod jego wpływem pozostawało kilku bardzo znanych artystów, jak Eugene Delacroix, Max Ernst czy Salvador Dali. Sam Rachmaninoff, świetny kompozytor, napisał kilka utworów inspirując się twórczością Bocklina – można posłuchać klikając w zdjęcie umieszczone w poście. Jego fanem był Adolf Hitler, ale także Marcel Duchamp.
Bardzo trudno jest sklasyfikować Arnolda Bocklina w jakimkolwiek kierunku malarskim. Często przyjmuje się, że był on symbolistą, choć większość historyków sztuki woli unikać informacji na ten temat. Bocklin często nie nazywał swoich dzieł, a sam mówił o nich, że powinny prowokować emocje i uczucia.

„Just as it is poetry’s task to express feelings, painting must provoke them too. A picture must give the spectator as much food for thought as a poem and must make the same kind of impression as a piece of music…”

A jeśli mało wam Arnolda Bocklina, możecie więcej zobaczyć o tu:

http://www.arnoldbocklin.org/

http://www.artmagick.com/pictures/artist.aspx?artist=arnold-bocklin


obraz w poście:

Arnold Bocklin, Isle of the dead, 1880 (fragment cyklu)
Metropolitan Museum of art, Gallery 800
olej na drewnie

Reklamy

2 thoughts on “Symbol, emocja, uczucie.

  1. Muszę przyznać, że bardzo przyjemnie czytało mi się twój post. Zgadzam się, że sztuka nie powinna być tylko dla wybranych, ale myślę też, że nie dla wszystkich – bynajmniej nie dla tych, co nie umieją jej docenić.
    Twórczość Bocklina osobiście uważam, że jest fantastyczna a w szczególności jego pejzaże – może dlatego tak uważam, że jestem generalnie wielkim fanem pejzaży i w malarstwie i fotografii :).
    W każdym razie proszę o więcej postów. Pozdrawiam :).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s