Malarstwo w filmach

tumblr_mysf9fgKk11qhyo6ho1_1280

Od dłuższego czasu zastanawiałam się, gdzie mogłabym znaleźć podobną listę. Szukałam filmów, w których mogłabym znaleźć odrobinę o swojej największej pasji, a przy tym, jakoś zająć wieczory, te samotne i z przyjaciółmi. Dokładnie tak samo jak prawdopodobnie każdy człowiek na ziemi, czasem moje plany ograniczają się jedynie do wielkiej michy popcornu, niezliczonej ilości poduszek i filmu. Nie zawsze czytam o malarstwie.. czasem chce po prostu popatrzeć na rzeczy. Postanowiłam więc przygotować dla Was, ale też dla siebie, listę filmów, której kiedyś szukałam… Listę filmów, które swoją fabułą czy wyglądem nawiązują do malarstwa. W związku z tym, że swojej wiedzy filmowej ufam jeszcze mniej niż tej malarskiej, postanowiłam wesprzeć się kimś, kogo wiedzę, ale też bloga bardzo doceniam. I tak, wpis ten powstał we współpracy z Nie wierzę w życie pozafilmowe, którego bloga możecie zobaczyć klikając w obraz posta, zaś polubić na fejsbuku możecie go już teraz.

Dodatkowo, filmy, które mają w sobie dzieła sztuki można stale kontrolować na stronie powstałej w celu ich pokazywania! O TU. Dziękuję artdone za polecenie!
Przejdźmy jednak do listy. Ostrzegam, kolejność nie ma żadnego znaczenia, filmy zostały wybrane przeze mnie i NWwŻPF z tych, które dotychczas widzieliśmy. Macie jakieś inne typy? Chcecie coś dodać? Piszcie, będę na bieżąco uzupełniała. Zebraliśmy tu filmy fabularne, często typowo popkulturowe, nie zaś dokumenty na temat sztuki.
1. Koneser. (La Migliore offerta – 2013r; reż. Giuseppe Tornatore)

Jeden z moich ulubionych filmów, dzieło jednego z moich ulubionych reżyserów, którego pozostałe prace zaczęłam namiętnie oglądać już po samym Koneserze. Jaki on jest? Geoffrey Rush wciela się tu w postać Virgila Oldmana, który jest pasjonatem sztuki i jednym z najlepszych licytatorów, cieszącym się niesamowitym uznaniem. Virgil jest samotnikiem. Samotnie jada, samotnie przesiaduje w swoim tajemniczym pokoju, który niejednego fana malarstwa doprowadzi do obłędu. I w tym momencie w jego życiu pojawia się.. ktoś. Tylko, że jest problem. Virgil wie, że to ‘ona’. Zna jej imię, ale nigdy jej nie widział. Ma przeprowadzić wycenę antyków z jej domu. Tajemnicza kobieta jest dla niego nikim, trochę go denerwuje, ale jednocześnie działa na niego, jak tajemnicze dzieło sztuki. I to jest kluczem do sukcesu. Na tym, muszę zakończyć opisywanie fabuły. Ostrzegam, to wcale nie jest historia miłosna, ale bez wątpliwości, to jest historia, którą każdy fan malarstwa musi zobaczyć. Choćby ze względu na tajemniczy pokój Virgila! Przed obejrzeniem lepiej nie oglądajcie zwiastunów, ani zdjęć aktorów.. bo zepsujecie sobie seans.
2. „Frida” (2002; reż. Julie Taymor)

Jak łatwo się domyśleć, to pięknie opowiedziana historia życia Fridy Kahlo. Jako osoba, która nic o autorce nie wiedziała przed obejrzeniem filmu, oprócz tego, że ma naprawdę świetne prace – jestem zachwycona. Kontekst biograficzny nadaje nowe barwy wszystkim obrazom, które znałam wcześniej. A ile wątków miało jej życie, takich, których nie powstydziłby się żaden dobry scenarzysta! Po obejrzeniu oczywiście krytycznym okiem porównałam jej biografię z filmem. Nawet jeśli niektóre wątki mogły zostać odrobinę przekoloryzowane to uwierzcie mi, jest po co! Jeśli nie znacie życia Fridy, to zobaczcie ten film by je poznać, a jeśli znacie jej biografię, to zobaczcie go dla procesów malowania obrazów ukazanych tam i dla samych obrazów!
3. Barry Lyndon (1975; reż. Stanley Kubrick)

Tym razem, stawiam przed wami tytuł, który może nie traktuje o sztuce tak mocno, jak poprzednie. Ale Stanley Kubrick zbudował dla nas obraz składający się jakby wyłącznie z dzieł Jana Vermeera van Delft. Cały film miałam wrażenie, jakby to był bardzo celowy proces, a prace Vermeera i jemu podobnych były inspiracją dla kadrów, ale także samego filmu. Cóż, może wcale nie było ono mylne? Fakt faktem, jeśli chcecie zobaczyć postaci jak z Vermeera, które na dodatek się ruszają, ale też parę bardzo ładnych obrazów, które Barry w pewnym momencie swojego życia zaczyna kupować, to polecam niezmiernie ten właśnie film. Poza tym, historia Barrego jest bardzo ciekawa i zmusza do zastanowienia się, jak decyzje i inni ludzie mogą wpływać na nasze życie.
621389-barry_lyndon_louse
4. Wyjście przez sklep z pamiątkami (Exit through the gift shop; 2010; reż. Banksy)

Banksy to jeden z najgłośniejszych przedstawicieli street artu, a teraz, zapewne jeden z najbogatszych (w roku 2013 jego dzieła osiągnęły najlepsze wyniki sprzedaży w kategorii grafika). Film, nakręcony prawdopodobnie przez niego (z Banksym to nigdy nie wiadomo) opowiada nie tylko o nim, ale także o całym świecie street artu. A czy street art to też sztuka? Cóż, na to pytanie musicie sobie odpowiedzieć sami. Gdy patrzę na prace Banksy’ego, mowię zdecydowanie tak!
banksy-dreams_00349040
5. Amelia (2001; reż. Jean-Pierre Jeunet)

Malarz, który jest sąsiadem głównej bohaterki całe życie przesiedział w mieszkaniu, zastanawiając się, o czym myśli dziewczyna z filiżanką z obrazu jednego z najbardziej znaczących impresjonistów, Augusta Renoira. Hipotez jest wiele, ale jak to już bywa z obrazami, nic nie jest pewne. Nie mniej jednak możemy pooglądać troszkę Renoira, a ‘Śniadanie wioślarzy’ to naprawdę przyjemne dzieło.
6. Vinci (2004; reż. Juliusz Machulski)

Czy falsyfikat przestaje być dziełem sztuki? Czy artysta, który skopiował innego artystę przestaje sam być wyjątkowy? Gdzie jest granica między kopią a podróbką? Karol Estreicher zastanawia się nad tym w swojej ‘Historii sztuki w zarysie’ i nie dochodzi do żadnego sensownego wniosku. Za to Vinci to polski film, który pokazuje nam, że nasze rodzime kino wcale nie musi być nudne i napuszone. A do tego można z prawie z bliska obejrzeć Damę z Gronostajem, Leonardo da Vinci. Jest więc po co.
7. American Hustle (2013, reż; David O. Russel)

Kolejny przykład na zastanowienie się nad tym, czy falsyfikat to nadal dzieło sztuki. A do tego, Irving, grany przez Christiana Bale (który do tej roli przytył 18 kg) jest cichym pasjonatem dzieł sztuki. Sprzedaje ich podróbki, a z czasem.. no cóż, sami się przekonajcie. Jego pasja do sztuki przejawia się też bez wątpienia w kobietach jakimi się otacza. Ukłony w stronę Amy Adams, która pokazała w tym filmie, że nie tylko piękno jej zaletą, ale też doskonałe aktorskie wyczucie!

8. Marat/Sade (1967; reż. Peter Brook)

Markiz de Sade, kontrowersyjny pisarz, zamknięty w szpitalu dla umysłowo Jacques_Louis_David_Smierc_Maratachorych postanawia pewnego dnia wystawić sztukę o życiu i śmierci francuskiego urzędnika, Marata. Wszystko byłoby całkiem normalne, gdyby nie to, że aktorami stają się pacjenci szpitala, osoby chore umysłowo. Jako fanka obrazu ‘Śmierć Marata/Śmierć urzędnika” autorstwa Jaquesa Luisa Davida nie mogłam filmu ominąć. Jest trudniejszy, niż te wymienione wcześniej, ale nie powinien Was zawieźć. Świat chorych umysłowo bawiących się w teatr stawia nas przed pytaniem, czy ich sztuka to też.. sztuka?

9. Elegia (Elégia; 2008, reż. Isabel Coixet)

To historia stara jak świat. Dojrzały mężczyzna zakochuje się w pięknej, inspirującej i młodej kobiecie. I mimo tego, że nie zawsze im do siebie po drodze, to możemy obejrzeć cudne piersi Penelope Cruz, które, nie wiem jak dla was, ale dla mnie zdecydowanie są dziełem sztuki. Możemy też popatrzeć na przyjemne kadry i posłuchać trochę jak David Kepesh (którego gra Ben Kingsley) opowiada o sztuce, która jest jego pasją. Mówię tak! Szczególnie, że opowiada bardzo subtelnie i sensownie.
10. Dziewczyna z perłą (Girl with Pearl Earrings; 2003, reż. Petter Webber)

Film oparty na kilku słowach i mnóstwie pięknych obrazów. Opowiada on o procesie powstawania jednego z najwybitniejszych obrazów XVII-wiecznego malarstwa. Oprócz wcielającego się w Jana Vermeera Colina Firtha i nad wyraz dojrzałej i doskonałej w swej roli Scarlett Johansson, trzecią gwiazdą filmu jest autor zdjęć, Eduardo Serrera. Każde ujęcie, kadr w filmie wygląda tak, jakby był wyjęty z twórczości holenderskiego malarza. Reżyser, zabrał wszystkie elementy do kupy i oprawiając je w odpowiednią ramę, stworzył ciche i skromne dzieło sztuki.
11. Uśmiech Mony Lizy – (Mona Lisa Smile, 2003, reż. Mike Newell)

Miał być kobiecym odpowiednikiem ‚Stowarzyszenia umarłych poetów’. Wyszło trochę słabiej, ale wciąż film Mike’a Newella warto zobaczyć. Mamy lata 50-te, żeńską konserwatywną szkołę pełną konformistów i młodą nauczycielkę z bardzo niekonwencjonalnym i nowoczesnym podejściem do życia, która stara się wpoić swoim uczennicom, że nie muszą na siłę wychodzić za mąż, być kurami domowym i maszynkami do rodzenia dzieci. W filmie urzeka scena, w której młoda kobieta, tkwiąca w nieudanym małżeństwie i zmuszana wręcz przez matkę do zachowywania pozorów, patrząc na portret tytułowej Mony Lizy, pyta swoją rodzicielkę czy bohaterka obrazu uśmiecha się, czy jest szczęśliwa?

12. Buntownik z Wyboru (Good Will Hunting; 1997; reż. Gus Van Sant)

Dziewczyna głównego bohatera poza zainteresowaniem naukami ścisłymi i wielkimi chęciami by odebrać w nich wykształcenie, interesuje się także sztuką. Na ścianie w jej akademickim pokoju wisi „Taniec” Henriego Matissa, czyli obraz będący wręcz manifestem fowistów. Do tego film opowiada o zmaganiach z dorosłością, o tym, jak ciężko jest wyjść ze świata, w którym żyło się kilkanaście ostatnich lat – nawet jeśli jest się człowiekiem o umyśle tak wspaniałym jak ten u bohatera tytułowego. O miłości i dojrzewaniu, przy każdym seansie z innym wnioskiem – warto zwrócić uwagę na ten kawałek kina.

13. Debiutanci (The Beginners; 2010; reż. Mike Mills)

Jeden z moich ulubionych filmów, do którego wracam prawie tak często jak do Casablanki. Sztuka, którą możemy w nim oglądać to przede wszystkim polskie plakaty filmowe (które urzekają swoją „dziwną” pięknością) oraz rysunki tworzone przez samego reżysera Mike Millsa. Do tego troszkę wandalizmu, wróć, street artu. Sam film to historia o zmianach, wybaczaniu i o tym, że z każdym rokiem życie jest tylko bardziej i bardziej skomplikowane. Kto wie, może to jest w nim najpiękniejsze?

14. Grand Budapest Hotel (2014; reż. Wes Anderson)

15888_1589281567967526_804402261359745955_n

Akcja oskarowego Grand Budapest Hotel toczy się wokół poszukiwań i kradzieży obrazu. Także wnętrza i kadry są w tym filmie obrazowo znamienite. Dla takich historii jak ta warto jeszcze oczekiwać dobrych momentów w kinie – film jest nieprzewidywalny, ma cudowną, uroczą wręcz fabułę i jest opowiedziany w niekonwencjonalny sposób. Do tego Ralph Fiennes, Adrien Brody i moja miłość z podstawówki – Edward Norton! Ci aktorzy to już klasa sama w sobie.

15. U niej w domu (Dans la maison, 2012; reż. Francois Ozon)

Żona jednego z głównych bohaterów filmu, znudzonego swoją pracą nauczyciela Germaina prowadzi galerię sztuki nowoczesnej, którą może bardzo szybko stracić, ze względu na śmierć jej właściciela. Sam Germain nie dość, że nie lubi sztuki nowoczesnej i sposobu pracy swojej żony, to jeszcze jest lekko znudzony swoim życiem. Sytuacja nabiera kolorów gdy poznaje Clauda – nastolatka, który w wypracowaniach pisanych na język francuski ujawnia swoje niesamowite doznania powiązane z odwiedzaniem domu swojego przyjaciela. Claude wciąga Germaina w swoją niebezpieczną grę, nad którą ten przestaje panować. W tle rozważania na temat sztuki, jej wartości i tego, skąd żona klasy średniej zna się na dziełach Paula Klee?

16. Między piekłem a niebem (What dreams may come; 1998; reż. Vincent Ward)

Przyznam się bez bicia – obejrzałam ten film w środku nocy, gdy byłam tak przestraszona, że nie mogłam zasnąć. Był to jeden z najgorszych pomysłów jakie mogłam tej nocy mieć, ale przekonać mi się o tym przyszło dopiero po 2 godzinach seansu. Znów mamy film, w którym żona prowadzi galerię sztuki i dlatego piszę Wam o nim na moim blogu. Nie polecam oglądać gdy siedzicie martwiąc się o czyjeś życie, ale w innym przypadku – tak, warto. Ryczałam jak bóbr cały seans. Ryczałam bardziej niż na Królu Lwie i familijnym filmie o chłopcu, który zbierał pieniądze, by kupić swojej chorej na raka mamie czerwone buty do tańca.

Reklamy

13 thoughts on “Malarstwo w filmach

  1. Świetna lista! Mam nadzieję, że będziesz cały czas ją rozwijać 🙂 Chciałam od razu w komentarzu wpisać, że właśnie do kin wchodzi film American Hustle, a tu proszę, już jest 🙂

      1. Cieszę się, a strona jest polska, choć tego po niej nie widać 😉
        bardzo ciekawe posty na Twoim blogu – na pewno wrócę przy większej ilości czasu…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s