ZOOM na miasto


Jako osoba, która zachwyca się wszystkim co ładne do granic możliwości oraz mieszkaniec pięknego miasta Łodzi, mam przyjemność podskakiwać z radości, gdy idę o 6:50 na zajęcia, przez zamknięte oczy obserwując zaspane miasto.
O takiej porze nie jestem wiele w stanie zrobić bez kubka czarnej kawy , ale jestem już w stanie zauważyć jedno z najfajniejszych zjawisk jakie w minionych latach pojawiło się w miastach.

Street art, cóż za świetny pomysł na obudzenie kreatywności, pokazanie, że przestrzeń miejska nie musi być do końca ‘nudna i użytkowa’! Łódź robi to bardzo dobrze. Mamy swoją Galerię Urban Forms ulepszaną i upiększaną co roku przez FUNDACJĘ URBAN FORMS. Ci dobrzy ludzie, gdy tylko temperatura sprzyja, zapraszają do Łodzi najlepszych twórców jakich tylko uda się wynaleźć i oddają im szare ściany pod pędzle/puszki. Każdy Polak wiedzieć powinien jak ważnym jest to dla naszego kraju wydarzeniem, jaką ma rangę ten festiwal.. Sprowadził już do nas zainteresowanie CNN a także, do samej Łodzi – zainteresowanie naszych krajowych mediów. I oczywiście, sprawił, że Łódź, ale także Polska sama, liczą się na street artowej arenie światowej i to jako jedno z ważniejszych miast! Przestało mnie już dziwić, że jedna z fajniejszych stron o street arcie w internecie całym, Street Art Utopia ciągle pokazuje coś łódzkiego, lub coś polskiego. Dodatkowo, każdy street artowy fan, może raz na jakiś czas udać się na ‚wycieczkę autokarową po muralach’ i dowiedzieć sie na niej np jak powstawały te malunki oraz odrobinę o nich samych. Poniżej przedstawiam wam odrobinę moich ulubionych muralowych dzieł z Łodzi:
aryz (spain) pomorska, łódź
Aryz (Hiszpania), Łódź, ulica Pomorska

etam crew, polska, nawrot
Etam Cru (Polska), Łódź, ulica Nawrot – zwróćcie uwagę na świetnie zagospodarowane okienko w ścianie (!)

inti, chile (jezus z barankiem)
Inti (Chile), Łódź, retkinia

Ale wiecie.. przecież to nie tak, że tylko Łódź jest super. Gdynia ma Traffic Design i swoją cudną galerię murali, Katowice też dają radę, do Stolicy także można udać się w poszukiwaniu tych cudów. Ogólnie, Polska jest fajnym krajem, jeśli się lubi taki rodzaj sztuki, więc uważnie obserwujcie swoje miasta!
escif, polska, katowice
Escif, Katowice
krik kong
Krik Kong, Gdynia
sainer z etam cru
Sainer z Etam Cru, Gdynia (wielka miłość autorki tekstu)

Zawsze uważałam, że murale to jedna z ‘łatwiejszych’ form sztuki.. i nigdy tak mocno się nie myliłam. Jesienią 2013 roku w ramach Festivalu Urban Forms, w Łodzi powstawał jeden z największych wielkoformatowych murali w Europie, autorstwa czilijskiego artysty INTI’ego. Nawet nie wyobrażacie sobie mojego zdziwienia, gdy usłyszałam, że mural ten przedstawia Jezusa z barankiem, godzi w uczucia religijne i mieszkańcy.. nie chcą go na swoim bloku (mural wyżej w poście).  Ze zdziwioną miną chrześcijanki zapytałam siebie w duszy, o co chodzi? Jeszcze większe było moje zdziwienie gdy na facebookowym profilu pewnej strony promującej Łódź rozgorzała dyskusja na temat jak to murale szpecą piękne secesyjne kamienice i, że lepiej byłoby remontować budynki zamiast je ‘mazać’. Osobiście jestem zdania, że gdybyśmy tylko remontowali, a nie tworzyli nowych rzeczy, to nadal siedzielibyśmy w jaskiniach przy ognisku, ale co ja tam wiem o życiu?
Jednakowoż dyskusja trochę zbiła mnie z tropu i uznałam, że nie będę się w nią włączać i po prostu zostanę w grupie osób, które murale uwielbiają. A wy, w której jesteście grupie?

Poniżej kilka murali moich ulubionych artystów, w różnych miejscach świata:
roa
Roa

faith47-miami-multum in parvo 2013
Faith47 w Miami (drugi jego mural obejrzycie w zdjęciu posta)

faith47_-_labore
Faith47
CMYK-skurktur
Skurktur – CMYK
el mac, Dania, purity of heart
El Mac – „Purity of heart” – Dania

pakone, francja
Pakone – Nelson Mandela – Francja


wszystkie zdjęcia ukradłam z oficjalnych stron wspomnianych festiwali oraz twórców, lub ich fejsbuków (zgodnie z podpisami )

Reklamy

4 thoughts on “ZOOM na miasto

  1. Ale bym chciała mieszkać w budynku ozdobionym takim muralem! To się nazywa prawdziwy street-art. Te wszystkie bloki są tak beznadziejnie szare, smutne, odrapane… Czasem aż boli. Taki mural sprawia, że cała powierzchnia wygląda zupełnie inaczej, nabiera totalnie innego kontekstu. Żałuję, że w Polsce nie robi się jeszcze tego na taką skalę, jak na świecie. Goście z Etam Cru zrobili w Warszawie tylko 2 murale na razie – w Bydgoszczy czy Łodzi jest ich o wiele więcej. No ale jest szansa, że zrobią w stolicy coś więcej, w piątek 7 marca na Pradze w Wypiekach Kultury jest ich wernisaż instalacji artystycznej. Skoro robią już takie akcje w stolicy, może machną w najbliższej przyszłości jeszcze coś na jakiejś ścianie? Byłoby bosko. W ogóle miasto powinno finansować takie projekty, jak w Łodzi na Rok Tuwima. Mural z kobietą z kurą od Etam Cru to sztos.

    1. Zgadzam się, to świetny mural. Szczególnie, że chłopcy są bardzo utalentowani. Street art, a szczególnie murale przeżywają teraz wielki rozkwit w Polsce, więc myślę, że i Warszawa niedługo wypięknieje. Z resztą z tego co pamiętam ze swojej podróży i tam zdarzają się cudeńka.. Trzeba poszukać 🙂

  2. Murale to genialny sposób na to, by miasta stawały się piękniejsze. To wygląda naprawdę cudownie, estetycznie, to świetny sposób na to, by pozakrywać nudne, szare blokowiska, ożywić otoczenie, nadać mu czegoś charakterystycznego.

    1. Zgadzam się. To swietny sposob na to by ozywic miasto, dlatego dziwi mnie fakt, ze ma tylu przeciwnikow.. No coz, widac sa na swiecie pewne tajemnice, ktorych moge nie zrozumiec nigdy 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s