Tęsknota

Tęsknota
Orfeusz, 1865

Mit o Orfeuszu wbijano nam do głów już od podstawówki. Cudowny muzyk, piękny, zdrowy mężczyzna i król jednej z greckich krain ma w sobie coś czarodziejskiego. Jego muzyce ulegają ludzie i zwierzęta, jest ona tak piękna, że potrafi zatrzymać rzekę, oddalić niebezpieczeństwo napaści czy zachwycić wszystkich wokół. Jednak, ta muzyka, chociaż była niesamowicie ważnym elementem życia Orfeusza, nigdy nie była dla niego najważniejsza.
Najważniejsza, była dla niego jego piękna żona Eurydyka. Ktokolwiek ujrzał tę nimfę z miejsca się w niej zakochiwał i tak też stało się tym jednym nieszczęsnym razem, syn Apollina i nimfy, Aristajos podzielił los jej wcześniejszych zalotników i zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia. Nie wiedząc, że ta piękna Nimfa ma już męża, począł biec za nią, a ta, gdy uciekała, została ukąszona przez żmiję i umarła.

Tak właśnie, zaczyna się nieopisana męka Orfeusza, który rozpacza po śmierci swojej ukochanej. Nie potrafi się z nią pogodzić i tak, jak każdy zakochany do szaleństwa człowiek, próbuje znaleźć sposób na to, by odzyskać swoją ukochaną. W pewnym momencie postanawia przerwać swą rozpacz i udać się do podziemnego królestwa Hadesa by odzyskać stamtąd swoją miłość.
Orfeuszowi udaje się przebrnąć przez wszystkie bariery, które napotyka na swojej drodze do odnalezienia ukochanej. Wchodzi do podziemnego królestwa i udaje mu się nawet przekonać Hadesa, by oddał mu żonę. Ten zgadza się, ale stawia jeden warunek – do momentu, aż wyjdziecie z powrotem na świat, nie możesz się obrócić by spojrzeć na żonę. Orfeusz łapie swą ukochaną za rękę i rozpoczyna swą wędrówkę, a w ostatnim momencie, gdy mają już prawie wychodzić na powierzchnię, odwraca się by spojrzeć na ukochaną, targany tęsknotą, która rosła w dniach, w których jej nie widział.
Orfeusz samotny wraca do Tracji. Nie może już dalej żyć w smutku, szczególnie gdy wie, że mógł uratować swoją ukochaną, jednak tego nie zrobił. Orfeusz umiera. Tutaj, dwie wersje mitu rozmijają się, jedna mówi, że zginął z powodu gniewu Zeusa, druga zaś, że rozszarpały go menady.
I tutaj właśnie opowieść swą zaczyna Gustaw Moreau, autor obrazu znajdującego się powyżej. Jest w tym micie bowiem coś, co moim zdaniem, mogło sprawiać, że Moreau uznawał go za autobiograficzny. On też był z tych ‘wybranych’. Jego prace były od samego początku, aż do końca jego działalności, ale nie wydaje mi się, żeby to miało dla niego jakieś ogromne znaczenie. Oczywiście, tak jak każdy człowiek, lubił pewnie być doceniany. Tak samo też, jak każdy artysta, czuł się znakomicie dzięki temu, że jego twórczość była uznawana za bardzo dobrą. Mógł pracować jako malarz i nie miał problemu z ‘wyżyciem’ za pieniądze, które dostawał za obrazy. Ale sądzę, że najważniejszą wartością jego życia, była jego ukochana Alexandrine,

m504105_93ce1652_p
Alexandrine Dureux

oraz inni ludzie, którzy go otaczali, których darzył wielką miłością. Moreau przyjaźnił się bowiem przez wiele lat z Edgarem Degasem, ukochał swojego ojca, który posłał go do akademii i zaznajomił z malarstwem, a także matkę, którą po jej śmierci w 1884 roku długo opłakiwał. To jego cudna Alexandrine, pomaga mu w tych trudnych chwilach i sama staje się powodem jego smutku, gdy umiera w 1900 roku z powodu choroby. Gustave Moreau może czuć się w tej chwili trochę jak Orfeusz. Jego niesamowity talent pozostał, ale czy jest sens malować dalej, gdy ta, dla której chciał malować odeszła? W rok po śmierci swojej Alexandrine, Moreau tworzy „Orfeusza na grobie Eurydyki” co wydaje mi się być prostym odniesieniem do jego miłości do tej, której nigdy nie poślubił.

orfeusz na grobie eurdyki
Orfeusz na grobie Eurydyki, 1891

Na obrazie „Orfeusz” pochodzącym z 1865 roku, znajdującym się w zbiorach paryskiego Musee d’Orsay, kobieta, trzymająca głowę zmarłego muzyka ma w swojej twarzy pewien rodzaj niewytłumaczalnego smutku. O czym myśli piękna niewiasta, która znalazła głowę Orfeusza. Kim jest i dlaczego właśnie nią znajdujemy na tym obrazie? Jego kolory i kompozycja nadają dziełu bardzo żałobny nastrój, ale ja, gdy patrzę na ten obraz mam w głowie tylko jedno pytanie: „Kim jesteś piękna dziewczyno?”

Reklamy

4 thoughts on “Tęsknota

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s