Błękitny jak pomarańcza

Wyswobodzenie się z krępujących granic wyobraźni jest chyba tym, od czego każdy autor powinien zacząć swoją pracę. I nieważne, czy jesteś docenianym malarzem, czy piszesz bloga, którego czyta głównie twoja przyjaciółka, czy naprawiasz samochody, czy masz zamiar przemeblować i przemalować łazienkę – jako autor, jako twórca, zatrzymywany przez bariery, które sam sobie postawiłeś nigdy nie będziesz tak dobry, jak mógłbyś być.

I nie jestem tutaj Krzysztofem Kolumbem doradztwa życiowego, chciałabym wam jedynie pokazać pewną tendencję i to, jak bardzo mocno odnosi się ona do nas, żyjących 100 lat po sławnych Surrealistach i Dadaistach – ludziach, którzy powiedzieli „nie” barierom. Ta tendencja, sądzę, potrzebuje jeszcze bardzo dużo czasu by naprawdę przestać być odrzucaną. Stawiamy sobie bariery bo jesteśmy ludźmi, koniec i kropka. Gdy popatrzycie troszkę na swoje życie, to sami bardzo szybko zauważycie, że w zrobieniu większości rzeczy, o których marzyliście, że w spełnieniu większości waszych pragnień przeszkadzała wam tak naprawdę tylko jedna bariera, bariera, którą stworzyliście sobie sami mówiąc, że czegoś nie możecie, nie potraficie, nie dacie rady zrobić. Sto lat temu artyści przeciwstawili się takiemu działaniu, sto lat temu powiedzieli nie granicom wyobraźni, ale jak widać sto lat to za mało.

„Uwięzieni w wodnych kroplach jesteśmy tylko wiecznymi zwierzętami biegniemy w miastach bez głosu..” rozpoczynał się poemat „Pola magnetyczne” autorstwa Andre Bretona i Philippe Soupaulta, wydany w 1919 roku. Rewolucja surrealistyczna zaczęła się od literatury, lecz bardzo szybko przeszła do malarstwa, bo tak naprawdę, czy da się wszystko wyrazić słowami? Surrealizm zakładał, że powinniśmy pozwolić wyobraźni na całkowicie nieskrępowane działanie. I tak, bardzo często, utwory surrealistycznie powstawały poprzez swoistą zabawę twórczą. Np. bierzemy kartkę papieru i podając ją między sobą dopisujemy po słowie, tak, by osoba po nas, nie widziała tego, co dopisaliśmy my; losujemy z kapelusza poszczególne słowa, a potem składamy je w poemat.. Ta zabawa odkryła przed ludźmi pewną ciekawą prawidłowość, każde z tych dzieł wymyślonych w niezobowiązujących, dziecięcych, infantylnych wręcz zabawach było w jakiś sposób piękne, tym samym pięknem, którym piękne jest np. miasto poskładane z wielu niepasujących do siebie form.. Tym samym pięknem, którym piękny jest człowiek, wiecznie pomiędzy, wiecznie niedopasowany, chcący w jednym momencie dwóch totalnie skrajnych rzeczy.

Surrealiści tworzyli obrazy, na które trudno nam jest patrzeć bez swoistej dozy niepewności do tego, czy ich twórczość na pewno ma jakiś ‘sens’. Ale co to jest sens moi mili państwo?! Oczywiście, że rozlewające się zegary, kochankowie z głowami zawiniętymi w prześcieradła, czy figury geometryczne w miłosnym uścisku mogą budzić nasze wątpliwości, ależ proszę was, wątpcie jak najwięcej! Najlepiej we wszystko, bo jak mawiają mądrzy, pewna jest tylko śmierć i podatki. Surrealiści nie chcieli nigdy przedstawiać sensu. Nie chcieli też przedstawiać życia codziennego. Chcieli szturmem wedrzeć się w umysły ludzkie, złamać wszelkie przyzwyczajenia. Oderwać nas od tradycji, oderwać od tego co znamy.
I dlaczego akurat błękitny jak pomarańcza?  Bo gdy patrzycie na pomarańczę, widzicie tylko 1% jej elektromagnetycznego spektrum. Bo gdy dwie osoby patrzą na jedną pomarańczę, obie widzą jej kolor w troszeczkę inny sposób. Bo czytając ten tekst, podróżujecie przez kosmos z prędkością 220 kilometrów na sekundę. Bo masz w swoim ciele 46 chromosomów, czyli dwa mniej niż typowy ziemniak.. a zobacz, ile już zrobiłeś.

Zaś jedyną zasadą surrealizmu, jest brak zasad, może dlatego nie potrafię o nim zbyt wiele biadolić.. to się czuje, albo nie.
W związku z tym, zostawiam was z galerią.

Reklamy

4 thoughts on “Błękitny jak pomarańcza

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s