Piękny koniec

Tyle razy już pisałam wam o rewolucjach przełomu wieków, o tym jak powstawała awangarda i jak jej działanie wpływa nie tylko na sztukę współczesną, lecz także na całe nasze życie. Ale co tak właściwie było przed awangardą? Co było przed wielkimi końcami i wielkimi początkami, o czym była historia zanim dotarła do punktu kulminacyjnego?

Porozmawiajmy dziś o Belle Epoque. O tym pięknym końcu od którego wszystko się zaczęło. Określenie to bowiem można by ze spokojem przyrównać do hasła „cisza przed burzą”. Jak wygląda bowiem świat zanim rozszaleje się na nim niszczycielski żywioł? Jest spokojny, tak spokojny, że aż trudno w to uwierzyć. Powietrze pachnie inaczej i trudno domyśleć się, że ciąży nad nami piętno wydarzenia, które może położyć rosnące na polach żyto, ale także zerwać dachy. I co najciekawsze, ten spokój ma w sobie równocześnie obietnicę lepszego jutra i niemy strach przed cierpieniem.

Belle Epoque to nazwa nadana okresowi od zakończenia wojny francusko-pruskiej. Była ona uważana za okres rozkwitu, postępu i spokoju. Porządek polityczny wtedy utworzony wydawał się nienaruszalny. Szybki rozwój przemysłu, liczne odkrycia, dobiegające końca podboje kolonialne obiecywały lepsze jutro. Jednak w tym szybkim tempie rozwoju technicznego, którego symbolem na zawsze stała się Wieża Eiffela (pokazana na wystawie paryskiej w 1889 r.), świat zapomniał o… ludziach. O tym, że społeczeństwo nie jest w stanie zmienić się tak szybko, jak zrobiła to technika. Skutki tego zapomnienia zobaczymy już za chwilę w dwóch światowych, wyniszczających wojnach, w totalitaryzmach i okrucieństwach, których prawdopodobnie, żyjący w Belle Epoque nigdy się nie spodziewali. Lecz nazwa tej epoki jest słodko-gorzka.

Z jednej strony bowiem stawiamy rozwój przemysłu, industrializację – z drugiej zaś ludzi, pracowników niegotowych do zmian i niepotrafiących się do nich przystosować.

Z jednej strony stoi stosunkowo unormowana sytuacja polityczna – z drugiej zaś, wielonarodowość państw europejskich i liczne dążenia niepodległościowe ich mieszkańców. Koniec XIX wieku to piękno jedynie zewnętrzne, wręcz zgniłe od środka.

I właśnie w tym czasie, w sztuce powstają kierunki, w których pomimo piękna czuje się nieustający niepokój. Modernizm i tzw. „Styl 1900”, który ma dość wiecznej iluzji i sztuki wciąż patrzącej w przeszłość. Artyści, ale także zwykli ludzie przeczuwają, że czas na zmiany – jednak nie mają pojęcia, jak te zmiany wprowadzić w życie i od czego je zacząć.

Właśnie wtedy, w ostatnim dziesięcioleciu XIX wieku do głosu dochodzi secesja, z tak sławnymi i znanymi dziś twórcami jak chociażby Gustaw Klimt. Gdy patrzymy na najbardziej znane dzieła secesji możemy bez problemu wyczytać z nich najważniejsze jej cechy. Ornamentyka, lekka linia ale przede wszystkim spójność zawarta w tej sztuce, która świetnie nawiązuje do braku spójności w życiu codziennym jaką odczuwali już przecież wszyscy, w momentach gdy styl ten święcił największe sukcesy.

Mistrzem polskiej secesji nazywa się często autora, którego portret chciałabym Wam dzisiaj przybliżyć – Józef Mehoffer, urodzony w 1869 roku, student Uniwersytetów w Krakowie i Paryżu, uczeń Jana Matejki, przyjaciel Stanisława Wyspiańskiego. Jego twórczość nigdy nie ograniczała się tylko do jednej dziedziny – tworzył obrazy, witraże, sztukę użytkową, dekoracje teatralne czy nawet grafikę w książkach i ich okładki. Jego największą inspiracją i pasją była dekoracyjność, to na nią zwracał największą uwagę w procesie tworzenia – widać to chociażby w jego cyklu portretów, który skupiony został na strojach portretowanych bohaterów. Jednak chciałabym zwrócić waszą szczególną uwagę na witraże malowane przez Mehoffera, jego wykorzystanie światła i struktury pokawałkowanego szkła.

Najsławniejszym jednak dziełem Józefa Mehoffera jest obraz pt. „Dziwny ogród”.

Józef Mehoffer - Dziwny ogród - 1902-1903
Józef Mehoffer – Dziwny ogród – 1902-1903

Dzieło to powstałe w 1903 roku daleko wykracza poza granicę zwykłego portretowania rodziny artysty. Zdaje się ono łączyć w sobie dwa światy – ten realny, gdzie żona z dziećmi wędrowała po ogrodzie i ten wyśniony,  który może nazwać powinniśmy „tym jak widział ten spacer sam artysta”. Gra światła i kolorów na tym płótnie wskazuje szczególnie na ilość emocji jakie mógł Mehoffer z tą sceną wiązać – z jednej strony mamy letni spacerek, wypełniony promieniami słońca, z drugiej zaś pewien rodzaj niepokoju kryjącego się w każdym cieniu, w każdym „dziwnym”szczególe obrazu, jak chociażby nienaturalnie rozświetlony chłopczyk na pierwszym planie czy wielka ważka wisząca u góry obrazu. Historycy sztuki w wielu opisach tego dzieła podkreślają, iż Mehoffer był już wtedy uznanym, dobrze opłacanym artystą. Skąd więc tajemniczość i lekki strach płynący z cieni wśród drzew? Czy czuł on już wtedy nadchodzący kryzys i fakt, iż spokój i piękno epoki są tylko umowne?

Jego prace możemy oglądać przede wszystkim w Krakowie, gdzie w jego domu powstało Muzeum. Tymczasem zostawiam was z galerią, dajcie znać co myślicie o samym Twórcy.

Reklamy

3 thoughts on “Piękny koniec

  1. ,,Dziwny ogród ” to jeden z moich ulubionych młodopolskich obrazów-tajemniczy,psychodeliczny, budzący pragnienie podążenia ścieżką wgłąb grodu….A jeśli jeszcze chodzi o belle epoque to duże wrażenie robią na mnie witraże Wyspiańskiego w krakowskim kościele franciszkanów.

    1. Wyspiański to jeden z moich ulubionych twórców. Pamiętam jak zobaczyłam pierwszy raz „Staś śpiący” na żywo, akurat w Pałacu Herbsta… Stałam z rozdziawioną buzią z 15 minut. Trzeba się wybrać do Krakowa, niestety nie miałam okazji go zwiedzić.

  2. Jest też niezwykłe muzeum Wyspiańskiego gdzie znajduje się m.in.jego projekt przekształcenia Wawelu w polski Akropol.I wogóle polecam Kraków-to miasto do wielokrotnego odwiedzania i odkrywania wielu niezwykłych miejsc i smakowania sztuki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s