Inspirujący geniusz – William Szekspir.

Nie być najgorszym, jest to już zaletą
W zepsuciu tego świata

Król Lear, akt II, scena IV, wyd. Gebethner i Wolff, Kraków 1913, s. 51.

Głęboko wierzę, że jedynym sensem naszego istnienia na ziemi, jedynym, co czyni nas w jakikolwiek sposób ważnymi cząstkami, co daje sens wiązce atomów budującej nasze ciała – jest to, co pozostawiamy z siebie w innych. I nieważne, czy jest to dobry, czy zły wpływ; inspiracja, czy rana. Nasze ślady w innych ludziach, nasze ślady na ziemi, to jedyne co nie minie, gdy serce przestanie pompować krew, a mózg zrezygnuje z dalszego funkcjonowania i wymieniania informacji między neuronami.

Moje obrzydliwie pragmatyczne podejście, nie wynika, jak sądzę, z żadnych większych rozmyśleń. Po prostu w coś trzeba wierzyć i ja, po prostu, tak sobie wierze, że ważne jest to w jaki sposób wpływa się na ludzi, w jaki sposób rozbudza się ich, jak się im pomaga. Chociaż marzy mi się, by być właśnie takim człowiekiem, który potrafi w niesamowicie pozytywny sposób inspirować ludzi do robienia rzeczy, zdaję sobie sprawę z tego, że przede mną jeszcze długa i wyboista droga. Na razie świętuje małe sukcesy. Koleżanka z pracy rzuciła studia w wątpliwej jakości szkole policealnej i zarażona moim nieustającą potrzebą uczenia się, zaczęła chodzić na dodatkowe lekcje języka i złożyła papiery na obiecujący kierunek Uniwersytetu. Moja przyjaciółka, wiecznie przekonana o swojej niezgrabności, założyła dopasowaną sukienkę, w której wygląda jak marzenie każdego człowieka ucieleśnione w postaci długowłosej blondynki. Super. Wygrywam. Mam swój wpływ na ten świat i to jeszcze jaki! Każda piękna, długowłosa blondynka w dopasowanej sukience, sprawia, że jest on trochę lepszy, prawda?

Były jednak w historii osoby, które miały na świat o wiele większy wpływ, niż ja staram się mieć. Jedną z takich osób jest genialny William Szekspir, który od XVI wieku inspiruje pokolenia twórców, stając się tym samym jednym z najważniejszych artystów wszech czasów.

Moje rozmyślenia o nim zaczęły się w związku z zapowiadaną na ten rok premierą nowej ekranizacji dramatu Macbeth w reżyserii Justina Kurzela, z cudownymi Michaelem Fassbenderem i Marion Cottilard w głównych rolach. Teaser tego filmu sprawił, że zaczęłam myśleć o tym. jak niesamowitym gościem musiał być Szekspir, skoro około 5 wieków po jego narodzinach, nadal nie możemy przestać o nim gadać. Uczucie to spotęgował balet „MATS EK: Julia & Romeo”, który oglądałam dzisiejszego popołudnia i do mojego przemyślenia dodał jeszcze jedno ‘wow’ dla genialnego Szekspira, który inspiruje nie tylko filmy i przedstawienia, ale praktycznie każdą dziedzinę sztuki. A skoro każdą, to znaczy, że także i sztuki wizualne.

Poniżej przedstawiam Wam krótkie zestawienie szekspirowskich inspiracji w sztuce. Są to obrazy wysublimowane (hehe) przeze mnie z bezmiaru twórczości o podobnym temacie. Zachęcam do poszukiwania własnych faworytów. Krótkie opisy sztuk Szekspira i inspirowanych nimi dzieł znajdziecie poniżej.

  • Romeo i Julia

Dramat napisany we wczesnej fazie twórczości Szekspira przedstawia tragiczną historię dwojga kochanków. Romeo i Julia – młodzi z dwóch nienawidzących się rodów zakochują się w sobie do szaleństwa, a szaleństwo to prowadzi ich wprost w ramiona śmierci. Współcześnie, zwykło się śmiać z kochanków, że gdyby nie to, że zmarli chwilę po tym jak się w sobie zakochali, to pewnie i tak, po kilku latach (czy miesiącach) rozwiedliby się, ponieważ miłość ich była niedojrzała. Jakkolwiek popularne nie jest to stwierdzenie, w nas hipokrytach widać tęsknotę do tak płomiennego uczucia, jak to opisane w szekspirowskim dramacie. Po co więcej odtwarzalibyśmy je ciągle w różnych formach sztuki, gdybyśmy nie widzieli w nim pewnego rodzaju geniuszu, czy też przestrogi? Na takiej namiętności uczucia bazują też zebrane przeze mnie obrazy nawiązujące do historii sławnych kochanków.

  • Makbet

Historia oparta na przekazach historycznych opisujących szkockiego króla Makbeta jest najkrótszym z szekspirowskich dramatów. Opowiada ona o niebezpieczeństwie jakie niosą za sobą nieposkromione żądze i zapomnienie o szlachetnych wartościach, takich jak np. przyjaźń. Najczęściej ukazywanym w malarstwie motywem bazującym na tej opowieści jest jednak szaleństwo Lady Makbet, która nie wytrzymuje presji ciążących nad nią win, oraz element magiczny związany z pojawieniem się czarownic.

  • Sen nocy letniej

Uważa się go za komiczną odpowiedź na tragiczne losy Romea i Julii, ponieważ utwór powstał w tym samym czasie, co wcześniej wspominana tragedia. Opowiada on o losach miłosnych trzech par, których uczucia skomplikowały się. Co bowiem może się stać, gdy do trudnej historii miłosnej (Hermia kocha Lizandra, lecz nie może za niego wyjść; Demetriusz kocha Hermię, lecz ta nie chce z nim być; Helena kocha Demetriusza, lecz ten widzi tylko Hermię) dodamy leśne duchy i magię? Obrazy powstałe w nawiązaniu do sztuki utrzymują zazwyczaj magiczną, symboliczną wręcz atmosferę.

  • Hamlet

Moja ulubiona z Szekspirowskich sztuk, rozgrywa się prawie w całości na dworze króla Danii w Elsynorze. Akcja rozpoczyna się po nagłej śmierci króla Hamleta, gdy to na tron wstępuje jego brat Klaudiusz, a za żonę bierze wdowę, królową Gertrudę. Gdy do kraju wraca syn zmarłego króla, po niepokojących wizjach zaczyna on wątpić w prawdomówność swojego wuja i  szczere intencje matki. Niesiony szaleństwem wynikającym z widzenia ducha zmarłego ojca, Hamlet popada w namiętne poszukiwania prawdy o jego śmierci. Powoduję to serie wypadków, w której cierpią i umierają jego bliscy. Hamlet to sztuka o szaleństwie. Mówi się, że jest ona „sprawdzianem dojrzałości aktora”, a jej odegranie często zostaje najważniejszym testem aktorskim. Prawdopodobnie, jest to najczęściej odgrywana sztuka Szekspira. Obrazy nawiązujące do niej prezentują przede wszystkim wielki ból, połączony z zatroskaniem o prawdziwe wydarzenia, prowadzące do sławnego już szaleństwa.

Znacie inne, ciekawe odniesienia do Szekspira? Dajcie znać pod tekstem i na fejsbuku!

Reklamy

6 thoughts on “Inspirujący geniusz – William Szekspir.

      1. Coś tam wspominałam na swoim blogu, był oskarżony min o to, że w czasach wielkiego głodu nieuczciwie „dorobił się na zbożu..”.

      2. Nie chciałam robić reklamy sobie 🙂 Tekst o Wiliamie jest w planach, a tu, tylko wzmianka. Podlinkuję jak znajdę, ok? 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s