Mario Testino

„My favourite words are possibilities, opportunities and curiosity,”

Mario Testino

Życiorysy wszystkich wielkich twórców mają to do siebie, że zwykły zaczynać się aż zanadto normalnie. Większość z wielkich obecnie, jeśli nie urodzili się w niesamowicie bogatej rodzinie na przykład, przejść muszą przez tą samą drogę, którą przechodzimy my, a swoje sukcesy okrasić tonami pracy ciężkiej, czasem wręcz nużącej. Znamy z historii poetów, którzy na chleb zarabiali na wojnie. Aktorów, którzy zaczynali od sprzedawania pietruszki. Milionerów, których pomysły na firmę zostały odrzucone przez wielkich sponsorów, by kilka lat później, stać się większymi niż te proszonych o pomoc. Książki o przepisach na sukces, na lepsze, szczęśliwsze życie, nadal rozchodzą się jak świeże bułeczki. A jaki był przepis na sukces, wielkiego fotografa mody, Mario Testino?

Testino jest w gronie tych normalnych. Bo zaczynał wręcz niemożliwie normalnie. Urodzony w rodzinie klasy średniej, syn biznesmena, studiował ekonomię na Uniwersytecie Pacyficznym w Limie. W 1976 roku, jako pełny nadziei i wiary w siebie dwudziestodwulatek, przeniósł się do Londynu by tam studiować fotografię. Takie decyzje, chociaż wydają się często oczywistym wyborem zakochanych w świecie młodych ludzi, są zawsze okupione ogromnymi stratami i jeszcze większym ryzykiem.
Testino też nie było łatwo. Po przyjeździe do Londynu żył przez pewien czas na niezaadaptowanym piętrze szpitala, utrzymując się z pensji kelnera. Jednak, jego różowe włosy przyczyniły się do tego, że zaczął być zauważany jako fotograf.
Po latach ciężkiej pracy, studiów, życia w przykrych warunkach, Mario Testino osiągnął to, o czym marzy wiele współczesnych dwudziestoletnich twórców – nie tylko został doceniony przez wszystkie najważniejsze modowe tytuły, ale także przez  rodziny królewskie. Już przed 1990 rokiem okrzyknięty został nie tylko jednym z najsławniejszych, lecz także jednym z najlepiej opłacalnych fotografów świata. Kelnerskie życie pozostało tylko wspomnieniem, a kariera rozwijała się aż zanadto dobrze. Doceniała go Diana, docenia go i Kate Moss.

Co o samej fotografii?

O Mario Testino mówi się, że robi z modelek – supermodelki. Kobiety i mężczyźni, których fotografował, nie boją się mówić, że w jego oczach czują się lepsi niż kiedykolwiek wcześniej. Sama wspominana ikona świata mody, Kate Moss, mówi, że Testino widzi ją seksowniejszą niż ktokolwiek inny.  A co dla samego fotografa jest w zdjęciach najważniejsze? Uchwycenie momentu idealnego, który istnieje tylko teraz i już nigdy później. Dla niego, to sprawia, że zdjęcia są żywe. Poza tym, w Testino widać pomocny w pracy fotografa ekstrawertyzm. Ograniczenia nie są czymś, w co chciałby się on bawić. W swojej pracy najbardziej uwielbia możliwość częstej zmiany – spędzania każdego weekendu w innym mieście, innym kraju, z innymi ludźmi. Z tego czerpie energie.

Prócz jego modowych sesji oglądać można także piękne, pełne rodzinnego ciepła zdjęcia, które robił on królewskiej rodzinie.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Mario Testino wydał kilka książek w których uwiecznił swą pracę, o jednej z nich – SIR – przeczytacie tutaj.

Testino nigdy nie zapomniał o tym skąd pochodzi i jak wyglądała jego droga do kariery. Poza szczodrym wspieraniem wielu organizacji charytatywnych, stara się on także przypominać sławom o kulturze swojego kraju pochodzenia.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Wystawa portretów Mario Testino była drugą, najbardziej popularną wystawą The National Portrait Gallery w Londynie.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s