Taniec – Edward Degas.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Prawdopodobnie we wszystkich filmach, które widziałam – moment w którym dwa ciała poruszają się po parkiecie zgodnym rytmem, staje się momentem kulminacyjnym. Nie wadząc na koleje losu, to ta chwila wydaje się podejmować decyzję o tym, czy filmowi kochankowie są sobie przeznaczeni, czy spędzą ze sobą filmową resztę życia.

Doskonała zdolność władania swoim ciałem ma w sobie coś niesamowicie seksownego i zmysłowego. Zawsze przyjemnie patrzy mi się na ludzi, którzy wiedzą za co odpowiadają ich mięśnie i potrafią ich używać – i nie chodzi mi tutaj bynajmniej o piękne wysportowane sylwetki. Świadomość swojego ciała jest po prostu inspirująca.

Szalenie wręcz uwielbiam wszelkie przejawy tańca. Tak jak prawdopodobnie 90% kobiet, uwielbiam mężczyzn, którzy potrafią mnie w tańcu prowadzić – nie ze względu na to, że się sama prowadzić nie potrafię, ale ze względu na tą słodką przynależność, wyrażoną ciężarem dłoni na lędźwiach. Jest w tancerzach coś magicznego – jakby greckie mity i rzeźby zaklęte w tak kruchym przecież, ludzkim ciele.

Nie dziwne więc, że jest tańca tak wiele w sztuce. Wspominane wcześniej filmy, multum obrazów, rzeźby. Francuski malarz i rzeźbiarz Edward Degas był jednym z twórców, których taniec inspirował szczególnie. Patrząc na jego twórczość odnoszę wrażenie, że kochał on tancerki o wiele mocniej, niż ja kocham mężczyzn potrafiących prowadzić w tańcu. Choć w malarstwie pozostawał wcześniej pod wieloma wpływami – między innymi Moneta, jest on obecnie uznawany za jednego z najważniejszych impresjonistycznych twórców. Co ciekawe, malować w nurcie impresjonizmu zaczął z powodu problemów ze wzrokiem, które nie pozwalały mu na wcześniejszą dokładność. Do jego najważniejszych dzieł zalicza się serie obrazów przedstawiających tancerki, ale także i jego rzeźby warte są uwagi. Chociaż za życia pokazał on publicznie tylko jedną z nich, (Wystawa Impresjonistów, 1881 – rzeźba Czternastoletnia tancerka) to po jego śmierci, znaleziono w pracowni około siedemdziesięciu postaci wykonanych z ciemnego wosku. Ich odlewy w brązie wykonał trzydzieści lat później Hebrard, obecnie odnaleźć można je w wielu muzeach i galeriach na całym świecie.


Moje ulubione filmowe sceny tańca:
pierwsza
druga
trzecia
Jakie są Wasze?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s