Innego końca świata nie będzie.

picasso-guernica

Człowiek ma niezwykłą zdolność adaptacji do wszelakich sytuacji jakie spotykają go w życiu. Chociaż zazwyczaj potrzebujemy trochę czasu, prędzej czy później nasz organizm wpasowuje się w zaistniałą przestrzeń i zaczyna być jej integralną częścią. Przechodzimy szok gdy rozpoczynamy nową pracę, ale dwa miesiące później go już nie pamiętamy. Porzuceni ze złamanymi sercami szlochamy w poduszki i butelki wódki, by rok później cieszyć się z tej „okropnej” straty, która okazała się dla nas czymś wspaniałym.
Przyzwyczajenie jest jednym z powodów, dla którego tak trudno nam zrozumieć uczucia innych osób. Niepalący nie zrozumie czemu palacz nie może przestać, niewierzący nie pojmie skąd w wierzącym tyle uczucia, mimo entuzjastycznych protestów całego świata. Człowiek żyjący w dobrobycie nie pojmie przekleństw głodu. Nie pojmie zniszczeń, nie pojmie śladów kul na ścianach domów, które miały być schronieniem. Nie pojmie strachu, który przywołują konkretne przedmioty, nie pojmie bólu, który czuje się za każdym razem, gdy patrzy się w oczy swojego przerażonego dziecka, które właśnie traci najpiękniejsze lata swojego życia, pełne wolności, której nie da się odtworzyć. Nie pojmie rozłamu, ucieczek, rozpadów rodzin, wizji i życiorysów.
„Nigdy naprawdę nie zrozumie się człowieka, dopóki nie spojrzy się na sprawy z jego punktu widzenia, dopóki nie wejdzie się w jego skórę, nie pochodzi się w jego skórze po świecie.” – jak mówił Atticus Finch we wspaniałym „Zabić drozda”.
Dlatego nigdy nie lubiłam uczyć się historii narodów z historycznych książek. Zanudzały mnie datami i suchymi informacjami o wojnach i bitwach. Bo przecież wojny i bitwy nigdy nie są tylko informacją, tak samo jak dzieło sztuki to nie tylko farba i płótno. To przecież życia tysięcy ludzi sprowadzonych na kolana. To próby pozostania „normalnym” gdy świat nie pozwala nawet na odrobinę normalności. Jeden z moich ulubionych pisarzy, Milan Kundera, umiejscawia prawie wszystkie swoje książki w realiach wojny – jednak żadna z nich nie traktuje o wojnie samej w sobie. Pisze o miłości, związkach, seksualnych próbach, które dzieją się w kraju zniszczonym tyraniom siły. To samo dzieje się przecież w Orwellowskim „Rok 1984” gdzie tyrania staje się tłem dla historii romansu. Ponieważ ludzie przyzwyczajają się do okropności przyniesionych przez wojnę tak samo, jak przyzwyczaili się do zimna, ulew i złamanych serc, trudno im sobie wytłumaczyć że świat gdzieś może funkcjonować lepiej, tak jak nam trudno wyobrazić sobie, że gdzieś może być gorzej niż jest u nas.
Także Alina Szapocznikow, wspaniała rzeźbiarka, która przez jakiś czas żyła w obozie, z którego z życiem przecież ledwie uszła – nie lubiła opowiadać czy też tworzyć o swych obozowych doświadczeniach. To co nie mieści się nam w głowach stało się integralną częścią jej życia, integralną częścią jej osobowości – tak jak staje się nią ból kręgosłupa czy złamanego serca.

guernica3

Jednym z malarzy przedstawiających okropności wojny był genialny Pablo Picasso. To jego obraz – Guernica (1937), uważa się wręcz za manifest sprzeciwu wobec okrucieństwa. Chociaż sam malarz nie był świadkiem wydarzeń, które niespodziewanie opadły na miasto i przygniotły je swym ciężarem. Oddał on swoisty hołd, zapomnianej w szumie okropności wojny, pokrzywdzonej miejscowości.
W londyńskim Times z 27 kwietnia 1937 roku przeczytamy:

„Guernica, najstarsze miasto baskijskich prowincji i centrum ich kulturalnej tradycji, zostało wczoraj po południu całkowicie zniszczone przez powietrzny atak powstańców. Bombardowanie bezbronnego, daleko za linią frontu leżącego miasta, trwało dokładnie kwadrans. W tym czasie silna eskadra maszyn niemieckiego pochodzenia – bombowców Junkersa i Heinkela, jak i myśliwców Heinkela – zrzucała na miasto bez przerwy bomby o wadze 500 kg. Jednocześnie myśliwce w locie koszącym ostrzeliwały z broni maszynowej mieszkańców, którzy schronili się na polach. Cała Guernica w jednej chwili stanęła w płomieniach”.

Czytając prasową notkę, których tak wiele przewijało się przecież przez oczy ludzi nie tylko podczas drugiej wojny światowej, ale także kolejną z wielu notek, które pojawiają się przed naszymi oczami obecnie – można dostrzec ciężar obojętności nadanej przez reporterski żargon. Chociaż giną ludzie, miasta płoną, umierają matki osieracając dzieci – my, przez lata przerabiania takich wydarzeń, niejako przyzwyczailiśmy się do nich. Gdy słyszymy o wybuchach, nie przejmujemy się nimi tak mocno. Musi wybuchnąć coś obok nas (Zamachy we Francji głośniejsze są niż te w Syrii), śmierć musi być wręcz oświadczeniem (zdjęcie wyrzuconego przez falę małego chłopca na jednej z śródziemnomorskich plaż) żebyśmy je dostrzegli. Guernica jest obrazem – oświadczeniem. Posiada tak silny przekaż ponieważ przypomina nam o rzeczach, o których nie pamiętamy w codziennym życiu, o rzeczach, o których chcemy zapomnieć. Kto z nas krocząc przez Warszawę myśli o tym, ile krwi przelało się przez jej ulice? Ile żyć zakończyło się na nich w męczarniach? Tymczasem sztuka próbuje nam nieustannie, wręcz syzyfową pracą, w twarz wykrzyczeć: pamiętaj. Pamiętaj o tym, że to nie statystyki umierają podczas wojny – tylko rodziny. To nie statystyki giną od kul – tylko ojcowie, matki, synowie. To nie statystyki giną pod ostrzałem państw, których politykę wspierasz – to ludzie dokładnie tacy jak Ty.
Guernica jest w moim przekonaniu jednym z niewielu obrazów, który przychodzi wraz z dźwiękiem. Ona krzyczy do nas jękiem tych wszystkich bezbronnych ludzi, daleko poza linią frontu, który w dzień jak każdy inny zginęli pożaru wywołanego nienawiścią i chciwością, przyniesionego na nich przecież przez ojców i synów, dokładnie takich przecież, jakimi byli sami.
Innego końca świata nie będzie.

Stolica Syrii – Damaszek – widziana z drona.

Najnowsza praca Ai Weiwei w Berlinie

 

Reklamy

2 thoughts on “Innego końca świata nie będzie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s