Innego końca świata nie będzie.

picasso-guernica

Człowiek ma niezwykłą zdolność adaptacji do wszelakich sytuacji jakie spotykają go w życiu. Chociaż zazwyczaj potrzebujemy trochę czasu, prędzej czy później nasz organizm wpasowuje się w zaistniałą przestrzeń i zaczyna być jej integralną częścią. Przechodzimy szok gdy rozpoczynamy nową pracę, ale dwa miesiące później go już nie pamiętamy. Porzuceni ze złamanymi sercami szlochamy w poduszki i butelki wódki, by rok później cieszyć się z tej „okropnej” straty, która okazała się dla nas czymś wspaniałym.
Przyzwyczajenie jest jednym z powodów, dla którego tak trudno nam zrozumieć uczucia innych osób. Niepalący nie zrozumie czemu palacz nie może przestać, niewierzący nie pojmie skąd w wierzącym tyle uczucia, mimo entuzjastycznych protestów całego świata. Człowiek żyjący w dobrobycie nie pojmie przekleństw głodu. Nie pojmie zniszczeń, nie pojmie śladów kul na ścianach domów, które miały być schronieniem. Nie pojmie strachu, który przywołują konkretne przedmioty, nie pojmie bólu, który czuje się za każdym razem, gdy patrzy się w oczy swojego przerażonego dziecka, które właśnie traci najpiękniejsze lata swojego życia, pełne wolności, której nie da się odtworzyć. Nie pojmie rozłamu, ucieczek, rozpadów rodzin, wizji i życiorysów. Czytaj dalej

Kobiety w sztuce.

Zasypują mnie ostatnimi czasy komentarze dotyczące tego, jakie to feministki są okrutne. Kolejny raz słyszę, że feminizm powinno się tępić jak nazizm, że wszystkie feministki są grube, brzydkie, zakompleksione. W takich chwilach zazwyczaj po prostu wyłączam internet. W moim towarzystwie nie znajdę osoby, która byłaby na tyle nieświadoma otaczającego ją świata. Czytaj dalej

Co to jest performance? – Marina Abramovic.

Rhythm0_MarinaAbramovic_Passive
Marina Abramovic – Rythm 0

Założę się, że wielu z Was słysząc słowo „performance” myśli o wszystkim, co tylko w sztuce najgorsze, albo chociaż o wspaniałym fanpejdżu „beka z performance”. Wokół performance bowiem narosło już tyle dziwnych historii i słabych żartów, że teraz trudno już jest wyjąć go z tej pełnej szokowania i nienaturalności formy. Już samo słowo nasuwa nam skojarzenia, niekoniecznie takie, jakie sami performerzy by chcieli nasuwać. Czytaj dalej

Wymiar dzieła sztuki.

DSC_2051
fot. @wojtczi, tate art gallery

 

W naszych podwójnych życiach wszystko już przeniknęło do internetu. Zdania na temat poprawności takiego zjawiska są podzielone. W internecie oczywiście wszystko można mocniej i lepiej niż w prawdziwym życiu. Jeśli nie ma pogody czy też talentu do robienia zdjęć, nakładasz instagramowy filtr i nadal chwalić się możesz swoją podróżą do knajpy pod blokiem. Jeśli nie masz wiedzy, to zdanie swoje możesz wykrzyczeć w twarz każdemu, kto się tylko spróbuje postawić. Do internetowego świata także i sztuka próbuję się jakoś po cichu wkraść, znaleźć sobie jakiś kąt w który uda się wpasować. Robię to ja przecież, zajmując niszę w blogosferze ogromnej, chociaż podobno pisanie o ciuchach opłacałoby się bardziej. Robią to muzea i galerie, artyści i laicy jak ja. My, miłośnicy sztuki, wyskakujemy teraz z ekranu jak reklamy gier online w epoce przed adblockerami i próbujemy wzbudzić zainteresowanie, ale także to zainteresowanie utrzymać. Czytaj dalej

Wstęp do Renesansu – 1/3

„Wstęp do Renesansu” to cykl tekstów poświęconych tej wielkiej i ważnej epoce w życiu ludzkości, przed wami pierwszy skrawek układanki. Bierzcie i jedzcie, inspirujcie się i pamiętajcie. Pokazujcie dzieciom. Uczcie się.

Leonardo da Vinci - Ostatnia wieczerza / Last supper

Sztuka ma to do siebie, że co jakiś czas – powstaje w niej wielki bunt. Bunt, przeciwko wszystkiemu co zostało wcześniej stworzone. Wtedy to okazuje się, że wszystko co robiliśmy dotychczasowo było błędne, można to zrobić inaczej czyli lepiej. Po chwili sprzeciwu społecznego nastaje wielka moda na tę nowość, a potem wiekami wspominamy jak na początku było ciężko, ale potem wszyscy się zakochali. Tak było z impresjonizmem, tak było z nowymi religiami wprowadzanymi na pogańskie ziemie, tak było z komputerem osobistym, który na początku był przecież uważany za coś, co nie jest potrzebne w domu, co używane będzie jedynie w miejscach pracy. Czytaj dalej

36 godzin w mieście.

Bologna-6035254-smallTabletRetinaRozpoczynając mój czwarty miesiąc życia za granicą, mogę jedynie powiedzieć: wow! Gdyby mnie ktoś zapytał, czy podjęłabym decyzję o wyjeździe drugi raz – zapewne odpowiedziałabym iż owszem, i to o wiele wcześniej niż to zrobiłam. Nigdy w życiu tak szybko nie uczyłam się tylu rzeczy, i powiem wam szczerze, że nawet ta wykpiwana dorosłość zaczęła mi się podobać. Mam własne żelazko, skończyło się zwalanie winy na młody wiek. Czytaj dalej

Wstręt.

2015-01-09-consumerism

Jako iż przeprowadziłam się z domu rodzinnego do kraju innego niż dotychczasowo, skazana jestem nijako na poznawanie całych chmar nowych osób. W większości przypadków to doświadczenie jest więcej niż wspaniałe. Jako, że nikt mnie tu nie zna i tym samym nie ocenia przez pryzmat wcześniejszych dokonań (nikt nie wie o plakatach z gębą) ani znajomości (artystycznych przecież, mniej lub bardziej), mam szalenie ważną w życiu każdego młodego człowieka aspirującego do miana twórcy treści, możliwość poznawania ludzi z różnych kręgów. Często, co najwspanialsze, te kręgi są całkowicie przeciwne. W domu mam wspaniałe przyszłe pielęgniarki, które zamierzają swoje życie zawodowe poświęcić opiekowaniu się dziećmi i są w to naprawdę zapatrzone. Czytaj dalej